powrót do galerii

Richard Petersen zrobił to fajne zdjęcie pod koniec lat 60 z ruin spichlerza, gdzie cegły z jego murów stopniowo aczkolwiek w nieładzie zsunęły się aż na samo dno zamulonej Motławy, lubiłem wodę, ale nie muł i wodorosty i z pewnością dobrze o tym wiedziały ryby przyglądające się tuż pod powierzchnią wody tym zdrowym cegłom z kaszubskiej cegielni spływającej potem w tej czy innej wsi co dzisiaj to jest bez znaczenia a może szukały tam one schronienia przed zbliżającym się promem, gdy tylko pierwsze drgania stalowych lin dotknęły ich rybich uszu a może łusek bo któż to może wiedzieć chyba tylko Neptun, ale on milczy jak zaklęty, może na coś się obraził, albo zamarł na amen widząc przez wieki wszystkie te straszne rzeczy.

Prom był darmowy a statki Żeglugi Gdańskiej płatne zauważyliście, że internet przeniósł do historii Z z kreską pośrodku?

W każdym bądź razie pewnego pamiętnego dnia okazało się, że lepiej wyszli ci, którzy płynęli z biletem w ręku od tych z darmowego promu, ale czy było to każdemu już od urodzenia zapisane?

autor: Richard Petersen

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz